Menu Zamknij
Misja projektu Kategorie
Następna kategoria

Skuteczność i mechanizm działania preparatów mRNA


DOWÓD #1
Oficjalne dane Ministerstwa Zdrowia obalają skuteczność „szczepień”


Wbrew temu, co się nam mówi, preparaty mRNA są nieskuteczne i wykazują to nawet oficjalne dane. Aby to sprawdzić, wystarczy wejść na Twittera naszego polskiego Ministerstwa Zdrowia i znaleźć cotygodniowe raporty podsumowujące. Ostatnie były publikowane w Sylwestra oraz w Wigilię Bożego Narodzenia. Wystarczą dwa takie raporty, choć im więcej ich jest, tym więcej można obliczyć.

W prosty sposób można poznać odsetek zakażeń przełomowych, opierając się tylko i wyłącznie na tych raportach. Obliczając różnicę liczb w obu kolumnach między dwoma raportami, uzyskamy liczbę zgłoszonych zakażeń w obu grupach, jaka pojawiła się w okresie dzielącym oba raporty. Jeśli mamy liczbę wszystkich zakażeń w danym okresie oraz liczbę zakażeń przełomowych (u osób w pełni zaszczepionych po 14 dniach od ostatniej inokulacji), to możemy wykonać proste dzielenie i obliczyć, jaki procent wszystkich zakażeń dotyczy osób w pełni zaszczepionych.

Wyniki zaprezentowane są poniżej wraz ze wszystkimi obliczeniami. Zaleca się jednak, aby na własną rękę spisać wszystkie dane i indywidualnie dokonać obliczeń. Wykluczy to możliwość, iż autor przerobił dane lub manipulował obliczeniami, aby uzyskać wynik pasujący pod jego tezę.

Obliczenia

DANE:

  • Sylwester 2021: udokumentowano 2 618 863 zakażeń, w tym 498 534 przełomowych infekcji
  • Wigilia 2021: udokumentowano 2 528 067 zakażeń, w tym 446 710 przełomowych infekcji
  • 15 październik 2021: udokumentowano 1 444 478 zakażeń, w tym 24 705 przełomowych infekcji

OBLICZANIE RÓŻNICY (nowych przypadków)

  • 2618863 – 2528067 = 90796 (zakażeń 24.12 – 31.12)
  • 498534-446710 = 51824 (przełomowych infekcji 24.12 – 31.12)
  • 2618863 – 1444478 = 1174385 (zakażeń 15.10 – 31.12)
  • 498534-24705 = 473829 (przełomowych infekcji 15.10 – 31.12)

ODSETEK INFEKCJI PRZEŁOMOWYCH

  • 51824 / 90796 = 0.5707740429
  • 473829 / 1174385 = 0.40346990126

WYNIKI

  • Odsetek zakażeń przełomowych od 24.12.21 do 31.12.21 wynosił aż 57%
  • W okresie od 15.10.21 do końca roku było to ponad 40%

TO NIE WSZYSTKO!

Co więcej, te 40% jest mocno zaniżone, z powodu poniższych faktów, które wykazują, iż faktyczna skuteczność preparatów mRNA jest jeszcze niższa:

  1. Wśród pozostałych 60% są osoby np. po jednej dawce
  2. W tej grupie są też osoby zaszczepione np. Sputnikiem, lub inną, rzekomo „działającą”, ale nie honorowaną w UE „szczepionką”.
  3. Do tych 60% zaliczają się także osoby w pełni zaszczepione, ale u których nie minęło jeszcze 14 dni od ostatniego zastrzyku.
  4. W pełni zaszczepionym często nie robi się testów i diagnozuje np. grypę przy samej teleporadzie.

Tak więc wygląda na to, że jest to sporo więcej, niż 40 procent – brakuje jednak danych pozwalających na określenie, czy jest to np. 50, czy 55 procent. W Sylwestra w pełni zaszczepione było 55,5% populacji Polski, a 15 października było to 51,9%. Odsetek infekcji przełomowych na tym samym poziomie co wskaźnik wyszczepienia udowadnia, iż preparaty nie ograniczają transmisji wirusa w najmniejszym nawet stopniu.

Najnowszy raport jest z Sylwestra, choć powinny się już pojawić dwa następne. Najwidoczniej statystyki wypadały jeszcze gorzej, więc nie można było się nimi podzielić z opinią publiczną. To tylko po czasie dowodzi, że już sam Dowód #1 powinien wszystkim zapalić w głowie czerwoną lampkę i zachęcić do poszukiwania odpowiedzi na własną rękę.


DOWÓD #2
Rekordowe ilości zakażeń, mimo 70-90% wyszczepienia


Kraje takie, jak np. Portugalia, Francja, czy USA wykrywają największą dzienną ilość zakażeń od początku pandemii, mimo wysokiego poziomu wyszczepienia. Na przykład w Portugalii w pełni zaszczepione jest prawie 90% ludności – pomimo tego, właśnie m.in. Portugalia notuje rekordowe ilości dobowych zakażeń. Mimo lepszego wskaźnika wyszczepienia, niż w Polsce, USA notują nawet do pół miliona zakażeń dziennie, zaś we Francji od kilku dni jest ponad 200.000 przypadków na dobę. Zarówno USA, jak i Francja biją własne rekordy i wykrywają najwięcej zakażeń od samego początku pandemii.

Można to sprawdzić samodzielnie, wpisując po prostu w Google nazwę kraju oraz słowo „szczepienia” lub „koronawirus”. Na przykład po wpisaniu frazy „Portugalia szczepienia” wyświetli nam się wykres pokazujący ile ludności Portugalii było zaszczepione iloma dawkami i w jakim okresie. Sytuacja w tych wszystkich krajach pokazuje, iż nowe infekcje pojawiają się niezależnie od poziomu wyszczepienia, a więc preparaty mRNA nie ograniczają transmisji wirusa.

Obserwując taką koincydencję, można nawet zacząć się zastanawiać, czy „szczepionki” mRNA nie mają skutku odwrotnego od zamierzonego. Coraz więcej jest korelacji wysokiego wskaźnika wyszczepienia i rekordowych ilości zakażeń. Okazuje się, że istnieją dowody na to, że tak właśnie jest – zostaną one omówione w dalszej części wpisu.

Źródła

DOWÓD #3
Ciężko chorują głównie osoby w pełni zaszczepione


Zmieniono narrację i już nie mówi się, że preparaty mRNA ograniczają transmisję wirusa. Teraz wmawia się nam, że sprawiają, iż zaszczepieni łagodniej przechodzą chorobę. Jest to nieprawda, jak wykazują również oficjalne dane.

Ciężko chorują głównie w pełni zaszczepieni, to oni również przeważają pod respiratorami. Świadczy o tym wiele oficjalnych raportów, w tym między innymi te rządowe. Poniższa lista źródeł to linki – po kliknięciu w nazwę źródła, otworzy się ono w nowej karcie. To tylko przykłady, mnóstwo tego typu źródeł w wielu krajach pokazuje to samo.

Źródła

DOWÓD #4
Preparaty mRNA nie chronią nawet przed zgonem


Według licznych, oficjalnych raportów, większość zgonów dotyczy osób w pełni zaszczepionych. Podobnie jak z ograniczaniem transmisji wirusa SARS-CoV-2, podobnie jak z łagodzeniem objawów choroby COVID-19, tak i w tym wypadku zostaliśmy okłamani.

Źródła
  • Świadczą o tym również oficjalne dane, np. te widoczne w trzech pierwszych źródłach dowodu #3.
  • Dokleić dane z PL, jeśli będą dostępne
  • Dokleić jeszcze inne dane

 


DOWÓD #5
Mutacje są odporne na „szczepionki”, a nawet mogą być przez nie wywoływane


Występowanie i częstotliwość mutacji opornych na szczepionkę mRNA jest ściśle skorelowane ze stopniem zaszczepienia w Europie i Ameryce. Jak wykazują poniższe publikacje, przeświadczenie zaszczepionych o odporności przed zakażeniem jest mylne, a wirus potrafi mutować na osobach zaszczepionych. Jak powszechnie wiadomo, pierwszy przypadek Omicrona został przecież wykryty u zaszczepionej jednostki. Z całą pewnością, w oparciu o aktualnie dostępne dane, można stwierdzić, iż mutacje pojawiają się niezależnie od szczepień, a nawet może istnieć między nimi dodatnia korelacja.

Źródła

 


DOWÓD #6
Zaszczepieni pełnią istotną rolę w transmisji wirusa


Zaszczepieni pełnią istotną rolę w transmisji wirusa, więc stygmatyzowanie niezaszczepionych jest nieuzasadnione. Poniżej zaprezentowane jest najwyższej jakości źródło z magazynu Lancet, które bezsprzecznie udowadnia na podstawie ogromnej ilości danych, że niezaszczepieni wcale nie są jedynymi odpowiedzialnymi za transmisję wirusa. Pod spodem znajduje się także kilka starszych i nowszych badań opartych na danych lokalnych w różnych okresach pandemii. Wniosek jest ten sam – zaszczepieni pełnią istotną rolę w transmisji wirusa SARS-COV-2

Źródła

 


DOWÓD #7
Kraje z niskim wskaźnikiem wyszczepienia mają mało infekcji


Spójrzmy na taki Egipt – w szczytach fala zarażeń ledwo osiąga próg 1000 przypadków dziennie, podczas, gdy w pełni zaszczepione jest mniej, niż 25% społeczeństwa. W Egipcie mieszka ponad 100 milionów ludzi. Skoro kraje mające mniej obywateli i w pełni zaszczepione 75% lub więcej mieszkańców notują kilkaset razy więcej zakażeń na dobę, to w Egipcie dawno wszyscy powinni poumierać… Tak się jednak nie dzieje, co może sugerować, że większy odsetek wyszczepienia jest w jakimś stopniu, przynajmniej pośrednią przyczyną większej ilości zakażeń.

Na Białorusi liczba nowych przypadków od półtora roku waha się od 800 do 2000 dziennie. Obecnie w pełni zaszczepione jest tam niecałe 40% populacji, ale jeśli zerkniemy na oficjalne statystyki, sytuacja z ilością dziennych infekcji wyglądała tam identycznie, kiedy nikt nie był zaszczepiony. Warto to sprawdzić samodzielnie.

Warto poszperać samodzielnie i zobaczyć jak ma się sytuacja w innych, słabo wyszczepionych populacjach. Szczególnie w Afryce, gdzie mało kto się szczepi, a wirus jakby się obrażał i nie zarażał. Może mieć to związek także z wyższym poziomem witaminy D3 u ludzi w bardziej nasłonecznionych krajach oraz z mutacjami i różnymi wariantami receptora ACE2 u różnych ras ludzkich. Oba tematy będą poruszane w dalszych częściach.

Źródła
  • oficjalne dane wypluwane przez Google po wpisaniu frazy „państwo koronawirus”. Dane pochodzą głównie z Instytutu Johna Hopkinsa lub WorldOMeter.

 


DOWÓD #8
Dlaczego te szczepionki nie mogą działać – dr Bhakdi oraz dr Burkhardt


Dr Bhakdi to renomowany mikrobiolog, badacz chorób zakaźnych i autor ponad 300 publikacji naukowych w tej tematyce, zaś dr Arne Burkhardt stworzył ponad 150 publikacji, przez prawie dwie dekady kierował Instytutem Patologii w Reutlingen, a obecnie zajmuje się kontrolą i certyfikowaniem takich instytutów. Zabrakłoby miejsca, żeby opisać dokonania tych wspaniałych naukowców. Warto jednak było wspomnieć co nieco i wiedzieć, że mamy tu do czynienia z nie byle kim, bowiem ich najnowsze odkrycie jest doprawdy przełomowe i tłumaczy, dlaczego mamy tyle infekcji przełomowych i „szczepionki” mRNA nie chronią przed zarażeniem.

Ci wybitni naukowcy odkryli, że preparaty terapii genowej mRNA indukują powstawanie przeciwciał dwóch rodzajów w układzie krwionośnym, gdzie mają one chronić narządy wewnętrzne przed atakiem wirusa. Niestety nie indukują powstawania innego rodzaju przeciwciał, wydzielniczych immunoglobulin A, które wytwarzane przez błony śluzowe chroniłyby układ oddechowy przed wirusem. Okazuje się więc, że „szczepionki” mRNA zapewniają swoim użytkownikom ochronę, ale nie tam, gdzie być powinna. To właśnie dlatego mamy tyle infekcji przełomowych u osób, które powinny być odporne na zakażenie koronawirusem SARS-COV-2.

W sekcji ze źródłami oprócz oryginalnej publikacji naukowców znajduje się także opracowanie owego tematu przygotowane przez portal wicipolskie.pl – autor niniejszej strony nie ma jednak pewności co do poprawności tłumaczenia/opracowania. Informacje najlepiej czerpać bezpośrednio ze źródła, czyli z pierwszego linku do strony Doctors4CovidEthics.org.

Źródła

DOWÓD #9
Szczepionka nieszczelna – przypadek Choroby Mareka


Wirus, aby móc się rozprzestrzeniać, potrzebuje nosiciela. Zabicie nosiciela powoduje, że „ginie” również wirus. Wirus, który wywołuje lżejszą chorobę łatwiej się rozprzestrzenia w porównaniu z takim, który wywoła ciężką chorobę (która unieruchomi albo zabije nosiciela). Dlatego naturalna ewolucja wirusów prowadzi do powstania szczepów, które są mniej groźne dla nosicieli. Szczepionka, która wpływa na objawy choroby ale nie zapobiega zarażaniu zaburza ten proces – a nawet może go odwrócić!

Coś takiego miało miejsce już w przeszłości z innymi wirusami i szczepionkami… Choroba Mareka atakująca kury początkowo nie była dla kur śmiertelna. W 1970 roku powstała szczepionka na chorobę Mareka, która łagodziła objawy, ale nie zapobiegała zarażeniom. Powszechne stosowanie tej szczepionki doprowadziło do tego, że wirus mutował do coraz bardziej zjadliwej postaci. Obecnie niezaszczepiona kura która się nią zarazi, nie ma szans na przeżycie, a za roznoszenie choroby Mareka odpowiadają kury zaszczepione, ponieważ tylko one od tego wirusa nie umierają.

Co z tego wynika? Cóż, za jakiś czas zmutowany koronawirus SARS-COV-2 rzeczywiście może stać się śmiertelny dla niezaszczepionych… Stanie się tak jednak nie dlatego, że pandemiczni dyrygenci mieli rację, a jedynie dlatego, iż sami to spowodowali i wydali na nas wyrok…

Źródła

DOWÓD #10
Według CEO Pfizera, dwie dawki nie dają żadnej odporności lub minimalną


Szef Pfizera zmienił narrację o 180 stopni – wcześniej mówił, że pierwsza i druga dawka będą miały 100% skuteczności. Obecnie twierdzi, że dwie dawki zapewniają bardzo słabą ochronę przez wariantem Omicron, jeśli w ogóle jakąkolwiek. Nie zabrakło jednak zapewnienia, że trzecia dawka już na pewno pomaga, zapewniając dobrą ochronę przed śmiercią i dostateczną przed hospitalizacją. Na szczęście nie był na tyle bezczelny, żeby mówić o czwartej dawce.

Początkowo, dwie dawki miały przecież zapewniać odporność na całe życie, na wszystkie warianty. Szef Rady Medycznej w Polsce mówił, że zaszczepieni nie będą zarażać, bo nie będą zakażeni. Narracja zmienia się co chwilę, ale za każdym razem słyszymy zapewnienia, że tym razem, to już zadziała… Podobnie słyszeliśmy, iż w walce z nowymi wariantami wystarczą dwie dawki, Omicron miał nie tykać osób zaszczepionych. Obecnie narracja znowu się zmieniła, ale tym razem to już na pewno (!) trzecia dawka pomoże… Cóż, z jakichś przyczyn kraje takie, jak np. Izrael rozpoczęły podawanie CZWARTEJ dawki.

Wkrótce zapewne usłyszymy i u nas, że trzy dawki to za mało, ale czwarta to już NA PEWNO pomoże.

Źródła

DOWÓD #11
Badanie skuteczności (Lancet), a wskaźniki RRR, ARR i inne


Badanie skuteczności i efektywności „szczepionek” mRNA zaprezentowane w magazynie Lancet, choć nie daje tak optymistycznych wyników, zostało wykorzystane przez rządy, do zmanipulowania opinii publicznej. Prezentuje ono kilka wskaźników, które potrafią wahać się od okolic 99 do nawet mniej, niż dwóch procent. Oczywistym jest, że do marketingu „dobrowolnych” preparatów terapii genowej użyto tych najwyższych, aby przekonać społeczeństwo o cudownej skuteczności „szczepień”. Prawie nikt z oglądających te dane przed telewizorem nie sprawdzi przecież samodzielnie treści cytowanego badania, nie zweryfikuje poprawności telewizyjnej interpretacji i nie usiądzie nad wszystkimi użytymi w badaniu nieznanymi mu terminami – których są dziesiątki.

W celu zachowania pełnej obiektywności, nie będzie tutaj żadnej interpretacji. Poniżej można znaleźć jedynie przetłumaczony fragment badania. Pełna jego treść dostępna jest jak zawsze pod spodem, w ramce ze źródłami.

„Skuteczność szczepionki jest zwykle podawana jako względne zmniejszenie ryzyka (RRR). Wykorzystuje się tu ryzyko względne (RR) – tzn. stosunek liczby zachorowań z i bez szczepionki – które wyraża się jako 1-RR. Ranking według zgłoszonej skuteczności daje względne zmniejszenie ryzyka o 95% w przypadku szczepionek Pfizer-BioNTech, 94% w przypadku szczepionek Moderna-NIH, 91% w przypadku szczepionek Gamaleya, 67% w przypadku szczepionek J&J i 67% w przypadku szczepionek AstraZeneca-Oxford. Jednak RRR należy rozpatrywać w kontekście ryzyka zakażenia i zachorowania na COVID-19, które jest różne w różnych populacjach i w różnym czasie. Chociaż RRR uwzględnia tylko uczestników, którzy mogliby odnieść korzyści ze szczepionki, bezwzględne zmniejszenie ryzyka (ARR), czyli różnica między częstością ataków przy zastosowaniu szczepionki i bez niej, dotyczy całej populacji. ARR są zwykle ignorowane, ponieważ dają znacznie mniej imponującą wielkość efektu niż RRR: 1-3% w przypadku szczepionek AstraZeneca-Oxford, 1-2% w przypadku szczepionek Moderna-NIH, 1-2% w przypadku szczepionek J&J, 0-93% w przypadku szczepionek Gamaleya i 0-84% w przypadku szczepionek Pfizer-BioNTech.

[…]

Ze sposobu prowadzenia badań i prezentacji wyników można wyciągnąć wiele wniosków. W przypadku stosowania wyłącznie wartości RRR, a pomijania ARR, wprowadza się błąd raportowania, co wpływa na interpretację skuteczności szczepionek.
Przy przekazywaniu informacji na temat skuteczności szczepionek, szczególnie w przypadku decyzji dotyczących zdrowia publicznego, takich jak wybór rodzaju szczepionek, które należy zakupić i wdrożyć, ważne jest posiadanie pełnego obrazu tego, co faktycznie pokazują dane, a także upewnienie się, że porównania są oparte na połączonych dowodach, które umieszczają wyniki badań szczepionek w kontekście, a nie tylko patrzą na jedną sumaryczną miarę. Decyzje takie powinny być podejmowane w oparciu o szczegółowe zrozumienie wyników badań, co wymaga dostępu do pełnych zestawów danych oraz niezależnej kontroli i analiz.”

Mimo, iż dokument wprost mówi o tym, że opieranie się jedynie na RRR jest błędne, to właśnie zrobili propagandowcy na całym świecie. Ze wszystkich telewizorów zaczęła wylewać się fałszywa informacja o ponad 90-procentowej skuteczności. Aby zbliżyć się do prawdy tak, jak to tylko możliwe, zajrzyj w poniższy link i wyciągnij wnioski samodzielnie.

Źródła

DOWÓD #12
Zestawienie z Indii: im więcej % zaszczepionych, tym więcej zgonów


Przede wszystkim – dlaczego dane z Indii? Polskie Ministerstwo Zdrowia chwali się, że wydało już ponad 8 miliardów PLN na dodatki covidowe (patrz: dowód #60 – link). Opłaca się dopisywać każdemu COVID-19, bo z tego są pieniądze. Nie można zatem traktować wiarygodnie rządowych statystyk co do zgonów. Takich danych, jak te z Indii, jest sporo więcej w innych krajach – wiele powyższych dowodów zawiera linki do źródeł z wielu krajów.

W przypadku dowodu #1, pada najpopularniejszy kontrargument: „jak będzie 100% zaszczepionych ludzi, to wszystkie zachorowania będą osób zaszczepionych, czego nie rozumiesz foliarzu?!”. „Foliarz odpowiada”: to nie ma nic do rzeczy, bo mamy 55% zaszczepionych, a nie 100, więc odsetek infekcji przełomowych wśród wszystkich zakażeń na dokładnie tym samym poziomie miesiąc w miesiąc pokazuje, że skuteczność jest zerowa”.

Pozostaje jednak problem tego, że odnosimy się jedynie do ogólnego procenta polskiej populacji, a wielu czynników nie możemy włączyć w równanie, jak np. zakaźność przed szczepionkami i jak te dane odnieść do nowych wariantów wirusa, który przecież działa inaczej, niż królujące wówczas alfa i beta. Dlatego też dane z Indii wypadają pod tym kątem o wiele wiarygodniej – uwzględniają podział na konkretne regiony, a lekarze nie dostawali dodatków covidowych. Wyraźnie widać tam trend i dodatnią korelację między „szczepieniami”, a przypadkami zgonów. Bardziej wyszczepione regiony notują więcej zgonów i niemalże cały obszar kraju potwierdza tę tendencję.

Zobacz zestawienie i źródła w formie obrazka – kliknij tutaj.


Zagrożenia związane ze stosowaniem preparatów mRNA


DOWÓD #13
Preparat inżynierii genetycznej mRNA to nie szczepionka


Choć w ramach marketingu preparat terapii genowej mRNA nazywa się szczepionką, to jednak jest to coś skrajnie różnego od wszystkich szczepionek, które dotychczas stosowano. Aby zrozumieć różnicę, należy odnieść się do krótkiego porównania przygotowanego przez autora dokumentu. Poniższe dwie ramki opisują i porównują mechanizm działania kolejno: klasycznych szczepionek oraz preparatów mRNA.

Klasyczna szczepionka

Jak działa klasyczna szczepionka – w dużym uproszczeniu? Zawiera ona osłabionego wirusa, małą jego ilość lub fragmenty – odpowiednio spreparowanego tak, aby nie stanowił zagrożenia. Po inokulacji owego wirusa, układ odpornościowy osoby szczepionej rozpoznaje nowe zagrożenie i zwalcza je przy pomocy przeciwciał.

Przeprowadzenie takiego procesu jest w gruncie rzeczy celowym zainfekowaniem pacjenta, jednak w taki sposób, aby patogen nie wyrządził szkody. Dzięki takiemu rozwiązaniu układ odpornościowy zaszczepionego „uczy się” szybciej rozpoznawać wroga na przyszłość, a także jest gotów do bardziej intensywnej walki z wirusem.

Terapia genowa mRNA

Mechanizm działania preparatu mRNA w porównaniu z mechanizmem działania klasycznej szczepionki brzmi jak kiepski żart. Aby móc zrozumieć jak „działają” owe szczepienia, potrzebna jest mała powtórka z biologii:

W dużym uproszczeniu, komórki Twojego ciała, a więc i tkanki, składają się głównie z białek. Kiedy organizm potrzebuje „stworzyć” jakieś białko, to potrzebuje czegoś na kształt „kodu źródłowego” tego białka. W tym celu jądro komórkowe, zawierające całe nasze DNA, wytwarza nić mRNA, w której zakodowana jest instrukcja tworzenia danego białka. Następnie właśnie to Messenger-RNA trafia do rybosomów, które „tłumaczą” jego kod i zgodnie z instrukcją wytwarzają potrzebne organizmowi białko.

Preparat terapii genowej mRNA opiera się właśnie na tych mechanizmach. Inokulacja „szczepionki” zalewa nasze komórki obcym mRNA, czyli „kodem źródłowym” całkowicie innego od nas bytu – wirusa SARS-CoV-2. Preparat mRNA zmusza zatem nasze komórki, aby w rybosomach produkowały całkowicie obce białko – nazywane „białkiem kolca” lub „białkiem szczytowym S1”.

To właśnie to wyprodukowane białko jest patogenem, tym „intruzem”, którego nasz układ odpornościowy ma się w założeniu nauczyć rozpoznawać i zwalczać. Czyli najpierw ciało „zaszczepionego” ma samo wyprodukować MILIARDY białek kolca, a także jednocześnie je neutralizować i bronić się przed nimi poprzez układ immunologiczny.

Natychmiast rzuca się w oczy fakt, że nie tylko mało wiemy o tej technologii i nie znamy długofalowych skutków ubocznych. Sam schemat działania preparatu mRNA pokazuje, iż technologia ta bardziej obciąża organizm w odniesieniu do klasycznych szczepionek, wręcz przeciąża go w ogromnym stopniu. Przypomina to nieco masochizm, kiedy to organizm ma zwalczać dokładnie te białka, których miliardy właśnie wyprodukował…


DOWÓD #14
To wszystko jeden wielki eksperyment na ludziach…


Technologia mRNA jest nowa, nie znamy długofalowych skutków ubocznych i to wszystko jest de-facto eksperymentem na ludziach. Jesteśmy zmuszani do przyjmowania preparatów, co do których wiemy bardzo mało

Zazwyczaj badania szczepionek trwają około dekady. Preparaty mRNA nie przeszły nawet III fazy przyspieszonych badań, choć w Internecie mnóstwo jest kłamstw, jakoby miały to już za sobą. Co ciekawe, kłamstwa te rozpowszechniają głównie portale typu „fact-checkers”, które z założenia powinny weryfikować fałszywe informacje w Internecie. Jak jednak się okazuje (i jak wielokrotnie wykazuje ten dokument), same są niczym innym, jak źródłami wielu kłamstw – stanowią po prostu kolejną warstwę propagandy, a nie żadne „weryfikatory”.

Skoro badania trwać będą jeszcze ponad rok, to podawanie ich ludziom na całym świecie stanowi nic innego, niż eksperyment medyczny. Między innymi na nas, przyjmujących „szczepionki” mRNA trwa to badanie. Podobnie widzą to firmy ubezpieczeniowe, które nie chcą ubezpieczać od skutków ubocznych „szczepień” mRNA właśnie z tego powodu.

Linki w źródłach prowadzą do aktualnie trwających (jeszcze około roku) badań. Patrząc po datach widać, że nie są ukończone, a „fact-checkers” znowu kłamią.

Źródła

DOWÓD #15
… za który nikt nie bierze odpowiedzialności.


Czy wiesz, że producenci preparatów mRNA są zwolnieni z jakiejkolwiek odpowiedzialności? Umowy między producentami, a rządami poszczególnych krajów świata mówią jasno, że w przypadku wystąpienia trwałych uszkodzeń na zdrowiu (o których poniżej), producenci są zwolnieni z jakiejkolwiek odpowiedzialności. Nie dostaniesz ani grosza odszkodowania, jeśli coś Ci się stanie po przyjęciu preparatu!

Żadnego odszkodowania nie da Ci także rząd, ani lekarz, który w Ciebie to wstrzyknął.

Źródła
  • uzupełnić

DOWÓD #16
Rządowy raport Wielkiej Brytanii – setki tysięcy NOP!


Dlaczego raport z UK – o tym będzie przy okazji następnego dowodu. Skupmy się póki co na tym, co mówią OFICJALNE statystyki. Widok takich danych jest tym bardziej bolesny, im bardziej słyszymy w mediach kłamstwa, jakoby te preparaty były bezpieczne…

Raport informuje o ponad 700,000 niepożądanych odczynów poszczepiennych, a pod uwagę bierze tylko preparaty dwóch producentów: Pfizer/BioNTech oraz AstraZeneca.

To tylko Wielka Brytania i tylko dwóch producentów „szczepionek” – ponad 700,000 NOP!

To musi wybrzmieć, to musi uderzyć w serce, aby zwolennicy przymusowych szczepień się opamiętali. Spora część z tych odczynów zaskutkowała trwałym kalectwem, a ponad 1000 zakończyło się śmiercią. Podane powyżej liczby dotyczą danych z przełomu listopada i grudnia. Raport jest aktualizowany na bieżąco, więc obecnie liczby są zapewne o wiele większe. Wkrótce ta sekcja zostanie zaktualizowana. Jeśli ktoś zechce się podjąć tego zadania proszę o komentarz lub PW na Lurkerze (link).

Źródła

DOWÓD #17
Białko kolca hamuje naprawę DNA, powodując m.in. nowotwory


„Szczepionka” mRNA zmusza nasze komórki do produkcji białka kolca – białka, za pomocą którego koronawirus SARS-CoV-2 dostaje się do wnętrza naszych komórek. Ma to na celu sprawić, aby nasz układ odpornościowy nauczył się rozpoznawać to białko (a więc i całego wirusa) i lepiej sobie z nim radzić w przyszłości. Ma to w teorii sens, ponieważ samo pojedyncze białko nie powinno być tak „groźne” jak sam wirus, prawda?

Niestety, białko szczytowe S1, o którym tu mowa, samo w sobie jest zabójczą toksyną. Prezentujemy najwyższej jakości badanie naukowe, które zmienia oblicze gry. Białko kolczaste wnika do jądra komórkowego (!) i utrudnia lub nawet uniemożliwia rekrutację dwóch kluczowych białek naprawczych do miejsca uszkodzenia. Choć syntezowane przymusowo przez nasze komórki jest w cytozolu, w jakiś sposób wnika do jądra komórkowego i upośledza maszynerię naprawy uszkodzeń DNA, co może powodować nowotwory i wiele innych problemów w przyszłości.

Pandemicznym dyrygentom nie udało się ocenzurować i zatrzymać tego badania – robią więc wszystko, żeby zamydlić nam oczy po fakcie. Mówią, że to rzekomo inne białko! Jeśli miałoby to być inne białko, to jak „szczepionka” miałaby nas chronić? Szczepionki podawane w Polsce (i na świecie) zawierają materiał genetyczny kodujący białko kolca pełnej długości – dokładnie to samo, o jakim mowa w badaniu… Warto przeczytać poniższe badanie naukowe, które jasno pokazuje, jak ogromne szkody w organizmie w dłuższym okresie wyrządza preparat terapii genowej zwany „szczepionką”.

Źródła

DOWÓD #18
Białko kolca uszkadza barierę krew-mózg


Uzupełnić

Źródła

DOWÓD #19
Białko kolca zaburza funkcjonowanie śródbłonka, powodując down-regulację białek receptorowych ACE2


Uzupełnić

Źródła

DOWÓD #20
Szczepionki mRNA przeciw COVID-19 radykalnie zwiększają śródbłonkowe markery zapalenia i ryzyko ostrego zespołu wieńcowego


Uzupełnić

Źródła

DOWÓD #21
Zapalenie mięśnia sercowego i osierdzia


Rządy i lekarze okłamują nas, iż preparaty mRNA są bezpieczne. Tymczasem, aby dowiedzieć się, że tak nie jest, wystarczy zajrzeć do ulotek tych „szczepionek”. Dowiemy się z nich, że mogą powodować m.in. zapalenie mięśnia sercowego i osierdzia.

W sekcji ze źródłami dodatkowo umieszczone zostały udokumentowane przypadki zapalenia mięśnia sercowego u chłopców i młodych mężczyzn (grupy najbardziej narażonej na tę przypadłość).

Źródła

DOWÓD #22
Amputacje kończyn


Choć występowanie tej przypadłości jest jeszcze bardziej „na cenzurowanym”, niż zapalenie mięśnia sercowego, to nie brakuje doniesień z całego świata, że i takie NOP-y mają miejsce. W sekcji ze źródłami umieszczono odnośniki do udokumentowanych przypadków. Choć oficjalna narracja mówi o „koincydencji czasowej”, to jednak jest sporo za dużo tych zbiegów okoliczności. Im więcej doniesień o tego typu skutkach ubocznych preparatów mRNA, tym bardziej wmawia nam się, iż to przypadkowa zbieżność czasu lub wina chorób współtowarzyszących.

Jak wielu ludziom, nagle, bez powodu, martwieje cała kończyna, z dnia na dzień, bez żadnego powodu? No właśnie. Każdy tego typu przypadek dowodzi jedynie, iż dużo jeszcze nie wiemy o skutkach ubocznych tych preparatów.

Źródła

DOWÓD #23
Sfałszowane, polskie tłumaczenie ulotek


Uzupełnić

Źródła

DOWÓD #24
Sekcje zwłok wykazują, że „szczepionka” zabija


Peter Schirmacher, dyrektor instytutu patologicznego w Heidelberg oraz świeżo upieczony prezydent European Society of Pathology po zrobieniu ponad 40 sekcji zwłok (na zlecenie prokuratury) stwierdza, że za około 1/3 zgonów po „szczepieniu” odpowiada sam preparat mRNA.

Źródła

DOWÓD #25
Argentyńska agencja rządowa potwierdza obecność grafenu w preparacie AstraZeneca


O grafenie w formie tlenku i wodorotlenku słyszeliśmy praktycznie od samego wprowadzenia preparatów mRNA. Choć doniesienia spływały od wielu niezależnych grup badaczy z całego świata i w pewnym momencie można było już praktycznie uznać za pewnik, że grafen znajduje się w przynajmniej części „szczepionek”, jak dotąd nie mieliśmy żadnych oficjalnych, rządowych doniesień.

Sytuacja zmieniła się niedawno, kiedy to dokument potwierdzający obecność grafenu pojawił się na serwerach rządowych Argentyny. Co ciekawe, dokument zaznacza, że obecność tej substancji wykazano w preparacie „zgodnie z deklaracją”. Brzmi to tak, jakby AstraZeneca, o której preparacie mowa, przyznała się stronie argentyńskiej oficjalnie, do obecności grafenu w „szczepionce”. Poniżej znajduje się fragment tłumaczenia PDF, przerobiony na język polski dzięki DeepL. Pod spodem znajdują się także instrukcje, jak samodzielnie pobrać raport z serwerów rządowych i zweryfikować tę rewelację na własną rękę.

„a. Partia wymieniona w dokumencie sądowym, CTMAV534, odpowiada w rzeczywistości szczepionce COVID firmy 19AstraZeeca, która miałaby zostać wprowadzona do Ministerstwa Zdrowia Narodu poprzez system Covax (EX-2021-33243244- -APN-SAS#MS) w kwietniu 2011 r. 2021

[…]

d. Jeśli chodzi o skład przedmiotowej szczepionki, to zgodnie z deklaracją grafen jest jednym z jej składników i sugeruje się dołączenie do szczepionki autoryzowanych etykiet lub ulotek, w których można znaleźć składniki szczepionki.”

Do tematu tlenku grafenu jeszcze wrócimy, gdyż to jedna z najbardziej zagmatwanych i podejrzanych spraw okołopandemicznych. Póki co, sekcja ze źródłami objaśnia jak na własną rękę pobrać PDF z serwera rządowego Argentyny.

Źródła
  1. Wchodzimy na stronę http://visorgedo.anmat.gov.ar/ (adres z .gov, więc domena rządowa)
  2. W rok wpisujemy 2021, w drugie okno 120912800, a w ostatnim wybieramy DECBR#ANMAT
  3. No i mamy PDF z domeny rządowej z cytowaną treścią

DOWÓD #26
Co pływa we krwi po szczepieniu – konferencja patologów niemieckich


Mnóstwo zanieczyszczeń w preparatach mRNA jest nieustannie raportowane przez licznych badaczy z całego świata. Spora część z tych treści to zapewne kłamstwa i szukanie sensacji – tutaj poznasz jedynie te, które są najbardziej wartościowe, rzetelne i wiarygodne.

We wrześniu 2021 odbyła się konferencja w Instytucie Patologicznym w Reutlingen. Obecni tam naukowcy to wysoce renomowani patolodzy, znani oraz uznawani na całym świecie badacze. Opinii publicznej zostały tam przedstawione wyniki sekcji zwłok osób zmarłych po przyjęciu „szczepionek” mRNA. To, co można tam dostrzec, całkowicie obala wciskane nieustannie ludzkości kłamstwo, że takie zgony to jedynie „koincydencja czasowa”. Ogromna, a właściwie niespotykana jak dotąd ilość toksycznych zanieczyszczeń, jaką przedstawiają badacze przyprawia o zawrót głowy.

W trosce o osoby o słabych nerwach, nie będzie tu żadnych zdjęć. Oryginalne źródło oraz nagranie z polskim tłumaczeniem można obejrzeć indywidualnie, korzystając z linków w poniższej ramce.

Źródła

DOWÓD #27
Lekarze nie zgłaszają NOP i chwalą się tym na prywatnych grupach


Nic dziwnego, że w Polsce mamy mniej niepożądanych odczynów poszczepiennych. Polscy lekarze potrafią zarobić nawet do miliona złotych rocznie dzięki dodatkom covidowym (patrz: Dowód #60), a kiedy chcą ostrzegać pacjentów przed zagrożeniami, są gnębieni przez izby lekarskie i pozostałe komórki władzy.

Cenzura i propaganda to jedno, nikogo nie powinno już dziwić, iż NOP są ukrywane. Przyprawia jednak o zawroty głowy fakt, iż niektórzy lekarze są tak bezczelni, że chwalą się tym na prywatnych grupach. Pewna lekarka na jednej z grup chwaliła się nawet niezgłoszeniem poszczepiennej śmierci kilku pacjentów w podeszłym wieku, mówiąc, iż to wina ich starości, a nie „szczepionki”.

Przykładów nie brakuje i można je zobaczyć korzystając ze źródła w poniższej ramce. Na portalu WolneMedia.net zostały opublikowane wypowiedzi pewnej lekarki, która widząc to bestialstwo pękła i postanowiła powiadomić opinię publiczną o treści postów na tajnych grupach lekarskich. Wyraźnie widać, że przynajmniej część lekarzy ukrywa niemalże wszystkie NOP-y, a więc możemy tylko się domyślać, ile jest tak naprawdę poszczepiennych obrażeń (lub sugerować się danymi z innych krajów).

Śmiało można stwierdzić, że zagrożenie jest wielokrotnie większe, niż mówią nam propagandowe media, a moralnym obowiązkiem każdego posiadającego tę wiedzę powinno być przekazywanie jej dalej i próba ocalenia jak największej ilości ludzi od tych, często nieodwracalnych i śmiertelnych szkód.

Źródła

Lekarstwa na COVID-19


DOWÓD #28
COVID-19 nie jest leczony


Całkowicie zaniechano leczenia COVID-19. To szaleństwo, bowiem choroby wirusowe powinno się leczyć, szczególnie wówczas, gdy istnieją skuteczne i bezpieczne lekarstwa. Mamy do czynienia z globalną psychozą, gdyż posiadamy zarówno wiedzę, jak i środki oraz możliwości do leczenia osób zarażonych wirusem SARS-CoV-2. Wystarczyłaby jedynie odgórna decyzja tych, którzy dyrygują całemu światu jak walczyć z wirusem, aby uratować niezliczone ludzkie istnienia.

Stosuje się jedynie profilaktykę w postaci tzw. „szczepionki”, która, jak już zostało wykazane, jest nieskuteczna i nie ogranicza transmisji wirusa, ani nie łagodzi objawów. Chorych zostawia się na pastwę m.in. paracetamolu pogarszającego objawy lub respiratora, spod którego prawie nikt nie wraca żywy.

Wprowadzenie preparatów mRNA w trybie warunkowym było możliwe tylko i wyłącznie po wykazaniu, że nie istnieją żadne leki na tę chorobę. Dlatego właśnie okłamuje się ludzkość i nie mówi o tym, że istnieją lekarstwa takie jak amantadyna, iwermektyna, naproksen, hydroksychlorochina oraz inne.

Źródła

 


DOWÓD #29
Amantadyna to skuteczny i bezpieczny lek


Amantadyna jest skutecznym i bezpiecznym lekiem na COVID-19. Substancja ta była w przeszłości używana do zwalczania pewnego typu grypy, oprócz tego pomaga m.in. na parkinsonizm i jest „delikatnym dysocjantem”.

Skuteczność i bezpieczeństwo amantadyny potwierdzają nie tylko niżej widoczne źródła, ale również – i przede wszystkim – dowody empiryczne i anegdotyczne. Istnieje mnóstwo relacji z całego świata, zarówno pacjentów, jak i lekarzy, z których wynika, iż aktualnie nie ma lepszego lekarstwa na COVID-19. Choć badania się blokuje, cenzuruje i przerabia (patrz: dowód #10), to aktualnie dostępne źródła niepodważalnie potwierdzają jej skuteczność.

Amantadyna jest łatwa w produkcji, istnieje już ogromny system jej dystrybucji i nie chronią jej żadne patenty. Jest to więc koszmar producentów „szczepionek”, rządów oraz organizacji medycznych i sanitarnych. Uznanie jej skuteczności oraz zaprzestanie rozpowiadania kłamstw nt. odporności naturalnej podważyłoby całkowicie sens „szczepień”.

Źródła

 


DOWÓD #30
Iwermektyna to skuteczny i bezpieczny lek


Nie tylko amantadyna sprawdza się w walce z COVID-19. Niezwykle skuteczna jest także iwermektyna, której twórcy zdobyli nagrodę Nobla za jej bezpieczeństwo. Iwermektyna, podobnie jak amantadyna, to niezwykle bezpieczny lek, wręcz jeden z najbezpieczniejszych na świecie. Nawet, jeśli niektórym zakażonym objawowo wirusem SARS-COV-2 już nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi.

Poniżej widoczny jest obrazek podsumowujący kilkadziesiąt badań, jakie pod uwagę wzięto na stronie c19ivermectin.com – także w przypadku iwermektyny, największa skuteczność leku jest we wczesnej fazie choroby.

Jeśli kojarzysz jakieś badania wykazujące, że iwermektyna jest nieskuteczna, to właśnie oszustwem w tym zakresie uzyskano takie wyniki. Aby wykazać na siłę, iż jest to lek nieskuteczny, podawano go w badaniu osobom w fazie terminalnej, pacjentom, co do których była pewność, że za dzień lub dwa umrą. W tak późnym etapie choroby trudno, żeby cokolwiek pomogło. Niestety większość ludzi nie czyta treści badań i sugeruje się tym, co powie o nich ten, kto je udostępnia. Z tego też powodu mnóstwo osób uwierzyło, że iwermektyna jest nieskuteczna.

Na szczęście są też tacy ludzie, którzy dadzą się pokroić za prawdę. Dzięki nim mamy to, co widać poniżej.

Źródła

 


Kłamstwo testów RT-PCR oraz choroby bezobjawowej


DOWÓD #31
Testy PCR-RT nie nadają się do wykrywania infekcji – fakt pierwszy


Sam tylko oficjalny mechanizm działania testów RT-PCR stanowi dowód, iż nie nadają się one do wykrywania infekcji. Na wstępnym etapie badań, po pobraniu materiału z nosogardzieli pacjenta, izoluje się z niego RNA wirusa (jeśli się tam znajduje). Już na tym wstępnym etapie testowania ujawnia się ogromny błąd tego rozwiązania (a raczej celowe działanie dyrygentów pandemicznych, w celu zwiększenia ilości zakażeń w statystykach).

Chodzi o to, iż sama obecność wirusa lub jego fragmentów (które przecież wykrywa test) w próbce nie jest dowodem na infekcję w najmniejszym nawet stopniu. Infekcja nie oznacza samego kontaktu z wirusem – a to, że wdarł się do środka komórek i tworzy swoje kopie przy użyciu maszynerii komórkowej człowieka. Człowiek mógł mieć styczność z wirusem, który został pokonany przez układ odpornościowy lub odpowiednią farmakologię. Nie replikuje się więc poprzez rybosomy osoby, od której pobrano wymaz, a to właśnie to odpowiadałoby za objawy choroby oraz możliwość zarażania innych.

Mamy więc do czynienia z oszustwem bezobjawowej choroby oraz fałszywym przekonaniem, iż jakakolwiek styczność z wirusem musi od razu oznaczać zakażenie. Jest to podwójnie szkodliwe, bowiem nie tylko powoduje przymusowe kwarantanny u zdrowych osób, ale także uniemożliwia ludzkości nabycie odporności stadnej i zwiększa ryzyko zakażenia u osób podatnych na infekcję. Jest tak dlatego, iż ludzie z silnym układem odpornościowym zwalczają wirusa na bieżąco przy kontakcie z nim – stanowią więc swego rodzaju „odkurzacze”, bowiem „biorą na klatę” kontakt z wirusem i unieszkodliwiają go, przez co uprzednio skażone środowisko staje się bezpieczne dla zagrożonych osób.

Dokończyć, uzupełnić

Źródła
  • uzupełnić

DOWÓD #32
Testy PCR-RT nie nadają się do wykrywania infekcji – fakt drugi


W powyżej opisanym procesie zachodzi jeszcze jeden błąd. Aby poprawić czułość, w procesie badawczym wielokrotnie powiela się materiał genetyczny wirusa. Jeśli ilość takich cykli ustawi się zbyt wysoko, enzym za to odpowiedzialny popełnia większą ilość błędów, wykrywane są szczątkowe pozostałości, drastycznie małe fragmenty wirusa. Podobnie, jak w poprzednim przykładzie, wykrycie takiego materiału nie oznacza przecież, iż człowiek od którego pobrano próbkę jest zakażony.

Oczywiste wydaje się zatem, iż powinno się nie dopuścić do błędnego ustawienia ilości cykli powielających i zapobiec wykonywaniu zbyt czułych testów, dających fałszywie pozytywne wyniki. Widocznie pandemiczni dyrygenci wiedzą o czymś, o czym my nie wiemy, bowiem zalecane ustawienie niemalże dwukrotnie przekracza maksymalną ilość cykli, przy których test byłby wiarygodny. Wygląda to trochę tak, jakby celowo chciano jeszcze bardziej podbić statystyki i nakręcać panikę, dodając do oficjalnych danych błędnie wykryte zakażenia.

Źródła
  • uzupełnić

DOWÓD #33
Dowody empiryczne – test wykrywa wirusa losowo, także tam, gdzie go nie ma


uzupełnić

Źródła
  • uzupełnić

 


DOWÓD #34
Co mówi twórca testów PCR-RT?


Choć nie sposób podważyć przytoczonych dotychczas informacji, to jednak warto sprawdzić, co o testach RT-PCR mówi sam ich twórca. Kto, jak nie on powinien wiedzieć najlepiej, czy nadają się do wykrywania infekcji SARS-CoV-2 lub innych wirusów? Okazuje się, że twórcą technologii reakcji łańcuchowej polimerazy jest niejaki Kary Mullis. Za odkrycie reakcji łańcuchowej polimerazy (PCR) wraz z dr Michaelem Smithem otrzymał w 1993 r. nagrodę Nobla z chemii.

Warto zadać sobie pytanie, dlaczego w mediach nie słyszymy o tym człowieku, skoro odpowiada on za kluczową w czasach pandemii technologię… Pamiętamy, że od pewnego czasu współtwórca technologii mRNA, dr Robert Malone, również jest na „cenzurowanym” za krytykę stosowania jego własnego wynalazku w zły sposób, pod pretekstem walki z pandemią. Nie mylą się ci, którzy założyli, że w przypadku Mullisa jest podobnie. Szukając jego wypowiedzi na ten temat, możemy bowiem natrafić na krótkie wideo, w którym jasno mówi on, iż nie nadają się one do tego, do czego wykorzystuje je cały świat.

Czy wobec tych informacji dziwnym wydaje się fakt, iż Mullis zmarł 7-ego sierpnia 2019, czyli mniej więcej trzy miesiące przed początkiem pandemii..?

Źródła

Ciekawostka: Kary Mullis otrzymał 10,000 dolarów premii za odkrycie technologii PCR od firmy w której wówczas pracował, a ta sprzedała go następnie innej korporacji za 300,000,000 USD.


DOWÓD #35
Wyroki sądowe


W sprawie testu PCR zapadły już negatywne wyroki w sądach: w Portugalii, w Austrii i w Niemczech (ten ostatni w oparciu o zeznania naukowców wcześniej przesłuchiwanych w Komisji Śledczej R. Fuellmicha). Orzeczenia tych sądów są zgodne: „Test RT-PCR jest niewiarygodny, ponieważ nie jest w stanie odróżnić żywej materii od martwej. To, na co daje pozytywny wynik, może być małym fragmentem wirusa lub pozostałościami po walce własnego układu odpornościowego ze zwykłą grypą, lub przeziębieniem.”

W źródłach znajdują się linki do informacji o wyżej wspomnianych wyrokach sądu. Ostatni link kieruje do informacji odnośnie największej sprawy sądowej na świecie, w którą zaangażowane jest tysiące ekspertów z całego świata

Źródła

 

 


DOWÓD #36
CDC samo przyznaje, że testy RT-PCR nie odróżniają koronawirusa od grypy i wycofuje je


Po ponad roku popełniania oszustw naukowych dla wykazywania fałszywie dodatnich wyników za pomocą testów PCR, CDC ogłosiło, że z dniem 31 grudnia 2021 r. wycofa Panel Diagnostyczny RT-PCR.

Źródła

DOWÓD #37
Deklaracja z Great Barrington


Ponad 15 tysięcy lekarzy i naukowców podpisało deklarację sprzeciwiającą się ogólnoświatowej, lockdownowej polityce. Eksperci z całego świata (a nie, jak to niektórzy określają – „foliarze i oszołomy) próbują walczyć z ogromnym zalewem kłamstw, jaki nieustannie serwują nam rządy, media oraz podległe obu korporacje.

Owi lekarze i naukowcy nie mają tutaj nic do zyskania – wręcz przeciwnie. Ryzykują swoim życiem, karierą, renomą, finansami i przyszłością. Mogliby przecież zarobić krocie dołączając do przeciwnej opcji, gdyż np. polscy lekarze potrafią zarobić nawet milion złotych rocznie dzięki dodatkom covidowym (patrz: Dowód #60 w następnej kategorii). Eksperci z całego świata są uciszani na wiele sposobów, więc bycie przeciwnikiem oficjalnej narracji jest skrajnie nieopłacalne.

Źródła

Przemilczane i cenzurowane fakty oraz ocean kłamstw bezpośrednio zwiększające ilość ofiar


DOWÓD #38
Dodatki COVID-owe


Opłaca się mieć u siebie w szpitalu chorego z COVID-em! Kiedy tylko się da, lekarze dopisują pacjentom zakażenie wirusem SARS-CoV-2, bo mają z tego pieniądze. Nic dziwnego, że pandemia nie ma końca, kiedy po prostu ludzie utrzymujący swoje rodziny mogą zarobić równowartość drugiej pensji (lub nawet o wiele więcej), po prostu dopisując jeszcze jedną chorobę swoim pacjentom.

Co z tego, że pacjent nie ma objawów COVID-19? Co z tego, że gdyby nie dodatki COVID-owe, nie byłby oficjalnie zarażonym?

Kogo to obchodzi, kiedy według oficjalnych danych na stronie NFZ, wypłacono już 8,2 miliarda złotych na dodatki COVID-owe?!

Tak, 8.200.000.000 złotych! Rekordzista – lekarz z Piły – zarobił na tym ponad milion w ciągu zaledwie roku! Dodatki dotyczą nie tylko lekarzy, podobno nawet na pogrzebach związanych z najpopularniejszą chorobą świata można lepiej zarobić… Pandemia nigdy się nie skończy, dopóki władze będą wykorzystywać w ten sposób ludzkie słabości.

Źródła

DOWÓD #39
Ukrywanie prawdy nt. glutationu


Głównym czynnikiem odpowiedzialnym za ciężkie objawy COVID-19 jest deficyt glutationu. Glutation to potężny, wewnątrzkomórkowy antyoksydant, produkowany naturalnie przez ludzkie ciało. Mniej glutationu mają np. astmatycy lub osoby starsze – dlatego właśnie chorują ciężej.

Rządy, media oraz organizacje medyczne i sanitarne nie mówią nam o tym, a wręcz cenzurują te informacje. Gdyby nagłośnić ten fakt i uświadomić społeczeństwo o roli glutationu, można by uratować mnóstwo istnień. Większość ofiar koronawirusa nadal by żyła, osoby starsze nadal byłyby wśród nas. Fakt, że informacje te są ignorowane, cenzurowane i nie dopuszczane do publicznej wiedzy stanowi wyraźny dowód złych intencji „tych na górze”.

Źródła

 


DOWÓD #40
Paracetamol obniża poziom glutationu


Zażywanie paracetamolu obniża poziom wewnątrzkomórkowego glutationu. Stanowi to kolejny dowód na złe intencje rządów, korporacji medycznych oraz mediów, bowiem zakażonym przepisuje się między innymi właśnie paracetamol.

Źródła

DOWÓD #41
Udokumentowane zbrodnie Pfizera


Czy można zaufać firmie, która płaciła już miliardy dolarów kar za swoje zbrodnie?! Korporacja nielegalnie wykorzystywała nigeryjskie dzieci do badań bez zgody rodziców, spowodowała śmierć setek ludzi promując nieprawidłowe wykorzystywanie leków, a także przekupywała lekarzy m.in. do przepisywania określonych leków bez konieczności i wbrew przeciwwskazaniom.

Zbrodnie te są nie tylko udokumentowane i dostępne „na jakiejś tam stronie” – firma płaciła srogie kary za swoje czyny, a wszystko jest także w aktach sądowych. W sekcji ze źródłami można znaleźć to wszystko, wraz z odpowiednią dokumentacją.

Źródła

DOWÓD #42
Udokumentowane zbrodnie J&J


Johnson&Johnson nie odstaje od Pfizera. Gigant ten zapłacił już ponad dwa miliardy dolarów, żeby rozwiązać tego typu sprawy. Czytając czego się dopuścili, również w tym wypadku należy usiąść i czegoś się chwycić. Teraz, po tych wszystkich cywilnych i karnych sprawach, pandemiczni dyrygenci oczekują, że będziemy ufać tej firmie…

Prezentowane poniżej źródło to oficjalna strona Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych!

Źródła

DOWÓD #43
AstraZeneca nielegalnie promowała lek na schizofrenię


Powyższa teza, a raczej zarzut, nie została ukuta przez Internetów, a przez organy władzy USA. AstraZeneca płaciła prowizje lekarzom za to, żeby przepisywali ich lek na schizofrenię pacjentom, którzy schizofrenii nie mieli. Testowano w ten sposób jego działanie na inne jednostki chorobowe i problemy, m.in. depresję, demencję, zespół Alzheimera, problemy z agresją, bezsenność i wiele innych. Bez świadomej zgody pacjentów, przeprowadzano na nich eksperyment medyczny… Czy komuś to coś przypomina..?

Źródła

 


DOWÓD #44
Lekarze stosujący amantadynę są szykanowani


Pomimo niezaprzeczalnej skuteczności amantadyny w walce z wirusem SARS-CoV-2, gnębi się lekarzy, którzy przepisują ją pacjentom. Stanowi to niepodważalny dowód złych intencji władz, bowiem takie działania lekarzy ratują ludzkie życia. Największy absurd to sprawa dr Włodzimierza Bodnara, który wyleczył setki chorych przy pomocy amantadyny.

Doktor Bodnar aktywnie starał się wprowadzić leczenie COVID-19 przy pomocy amantadyny na szerszą skalę. Apelował do władz i organizacji medycznych, jednak te ignorowały go. Kiedy zaczął się chwalić rezultatami na swojej stronie internetowej, rozpoczęła się na niego okropna nagonka. Najpierw padały groźby więzienia i różnego rodzaju naciski, a obecnie grozi się mu pięcioma milionami złotych grzywny.

Takie zachowanie ze strony elit wyraźnie wskazuje, iż jest ich wyraźną intencją, aby chorzy na COVID-19 nie zdrowieli, a jedynie przyjmowali preparaty mRNA, promowane jako jedyny słuszny wybór.

Źródła

 

 


DOWÓD #45
Kłamstwa nt. amantadyny oraz iwermektyny


Na temat amantadyny i iwermektyny sporo się kłamie – elity robią wszystko, aby społeczeństwo nie uznało ich za bezpieczne i skuteczne lekarstwa na COVID-19. Badanie dotyczące amantadyny zostało przerobione jakiś czas po publikacji (na mniej entuzjastyczne), zaś w sprawie iwermektyny opublikowano fałszywe badanie, które później, w atmosferze skandalu wycofano.

Jeśli chodzi o amantadynę, to mowa jest tutaj o pierwszym badaniu widocznym w źródłach dowodu #8. Jego autorzy prawdopodobnie zostali przymuszeni do edycji treści tak, aby badanie nie stanowiło przełomu i nie zachęcało do leczenia amantadyną. Na przykład, pierwotnie znajdujące się tam zdanie: „proponujemy użycie amantadyny jako nowatorskiego i skutecznego sposobu leczenia COVID-19” zostało zamienione na „proponujemy dalsze badanie”. Więcej na ten temat można przeczytać w serwisie WolneMedia.net – prowadzi tam pierwszy link w poniższej ramce.

Co się tyczy zaś iwermektyny – uzupełnić ******. Niestety opinia publiczna dowiedziała się o fałszywym badaniu, ale niewielu było dane zobaczyć sprostowanie. W umysłach wielu ludzi zakorzeniło się więc błędne przekonanie, iż iwermektyna nie jest akceptowalnym lekarstwem na COVID-19.

Źródła

 

 


DOWÓD #46
Obwieszczenie Ministra Zdrowia blokuje pacjentom dostęp do amantadyny


Natomiast ósmego dnia grudnia ubiegłego roku doświadczyliśmy apogeum tej zbrodni. Poprzez „OBWIESZCZENIE MINISTRA ZDROWIA” ograniczono nam dostęp do amantadyny. Jak głosi ów dokument:

„produkt leczniczy Viregyt-K […] może być ordynowany i wydawany wyłącznie w następujących wskazaniach objętych refundacją:
a) choroba i zespół Parkinsona
b) dyskineza późna u osób dorosłych – leczenie”

Największym absurdem tego stanu rzeczy jest fakt, iż na osi czasu owe ograniczenie dostępu do amantadyny było reakcją Ministerstwa Zdrowia na opublikowane w „Nature” badanie, które potwierdzało skuteczność i bezpieczeństwo używania amantadyny. Wyraźnie widać tu złe intencje decydentów, choć oficjalnie rzekomym powodem takiego ruchu jest zapobieganie niedoborów leku dla osób cierpiących na zespół Parkinsona.

Szczęście w nieszczęściu, że nadal można zdobyć Viregyt-K lub Amantix – preparaty zawierające po 100 mg chlorowodorku amantadyny na kapsułkę/tabletkę. Wciąż można zrobić to legalnie, choć teraz trzeba trochę pokombinować i przygotować się na wydatek rzędu 150 – 200 zł.

Źródła
  • uzupełnić

 


DOWÓD #47
Niekończąca się spirala kłamstw


Nie trzeba nawet posługiwać się żadnymi dowodami, aby potwierdzić, iż elity nas okłamują. Wystarczą tylko i wyłącznie same ich wypowiedzi, bowiem jest w nich mnóstwo sprzeczności i często wzajemnie się wykluczają. Ludzie, którzy powinni sprawować służbę wobec ludzkości i chronić nas przed zagrożeniami sami już się wielokrotnie pogubili w swoich kłamstwach.

Poniższa ramka prezentuje niektóre z tych kłamstw. Jak widać, znajdują się tam informacje sprzeczne, wzajemnie się wykluczające, a nawet paradoksy! Wydaje się to zabawne, ale śmiech szybko przeradza się w rozgoryczenie. Wszystkie te rzeczy nie tylko nam bowiem wmawiano, ale wiele z nich nadal się nam wmawia, a miliony ludzi nie widzą tych sprzeczności i ochoczo chłoną ten fałsz…

Treść tabeli pochodzi z posta użytkownika paladyn na portalu lurker.land. Kliknij tutaj, jeśli chcesz zobaczyć oryginalny wpis.

Trochę przykładów…
  • dwie dawki zapewnią odporność przed zachorowaniem, na lata i na wszystkie warianty
  • dwie dawki + booster zapewnią odporność przed zachorowaniem, na lata i na wszystkie warianty
  • dwie dawki + booster + dawka przypominająca zapewnią odporność przed zachorowaniem, ale tylko na trzy miesiące, po których konieczna będzie kolejna dawka
  • osoby zaszczepione nie będą zakażały bo nie będą zakażone
  • omicron jest 500x bardziej zakaźny od delty
  • kraje restrykcyjnie przestrzegające lockdownów, masek i paszportów zakończyły pandemię
  • plastikowe przyłbice chronią przed rozprzestrzenianiem covida
  • rekordy zakażeń w rekordowo wyszczepionych państwach to dowód, że szczepienia działają, bo to tzw. „paradoks szczepień”, a żadna szczepionka nie chroni przed zachorowaniem
  • żadna szczepionka nie chroni przed zachorowaniem, dlatego zaszczepieni przeciwko odrze, ospie, błonicy i polio cały czas łapią odrę, ospę, błonicę i polio
  • żadna szczepionka nie chroni przed zachorowaniem, dlatego pandemię zakończy odporność zbiorowa wywołana szczepieniami
  • przez osoby niezaszczepione powstają warianty odporne na szczepienia, którym zapobiec mogą kolejne dawki szczepionki, na którą odporne są nowe warianty
  • preparaty przeciwko covid nie są eksperymentem medycznym, co można poznać po tym, że nikt nie wie ile dawek będzie potrzebnych, na ile są skuteczne i na jak długo zapewniają odporność
  • nie wiedzieliśmy, że ochrona po szczepieniu znika po trzech miesiącach, ale na pewno wiemy, że szczepienie nie powoduje żadnych długofalowych skutków ubocznych
  • każdy zgon osoby z pozytywnym wynikiem testu należy zaliczać jako 'zgon na covid’. Każdego pacjenta z pozytywnym wynikiem testu należy zaliczać jako 'chorego na covid’, położyć na oddziale covidowym i nie leczyć problemu z jakim przybył do szpitala. Dodatki do pensji wypłacane za zaliczenie chorego jako 'na covid’ nie wpływają na rzetelność zaliczającego
  • jeśli zamkniemy się na dwa tygodnie w domach, to spłaszczymy krzywą zachorowań co pozwoli przygotować się medykom
  • covid jest groźny ponieważ chorzy zapychają szpitale, zajmują miejsca na oddziałach zakaźnych i pod respiratorami, dlatego w 2020 było o 30% mniej hospitalizacji niż w 2019, 14 milionów osobodni hospitalizacji mniej, 150 tysięcy mniej pacjentów z zapaleniem płuc i 10 tysięcy mniej pacjentów pod respiratorami
  • półtora miliona mniej zachorowań na grypę to efekt lockdownów oraz DDM, jednak półtora miliona zachorowań na covid to efekt nieprzestrzegania lockdownów oraz DDM.
  • związek dwóch powyższych liczb jest czysto przypadkowy

Odporność naturalna oraz odporność stadna


DOWÓD #48
Odporność naturalna jest kilkanaście razy lepsza, niż poszczepienna


ccc

Źródła

DOWÓD #49
Przeżywalność na COVID-19 na poziomie 99.9987%


Analiza biorąca pod uwagę przeżywalność zakażenia SARS-COV-2 wykazuje, iż śmiertelność jest na naprawdę niskim poziomie. Dane użyte do wyliczeń pochodzą z okresu przed szczepieniami, więc dotyczą w pełni osób niezaszczepionych i burzą oficjalną narrację dot. przymusu szczepień. Według poniższego źródła umieralność wynosi między innymi:

  • w grupie wiekowej 1-20 lat: 0.0013%
  • w grupie wiekowej 20-29 lat: 0.0088%
  • w grupie wiekowej 60-69 lat: 0.65%
Źródła

DOWÓD #50
Warianty receptora ACE2 #pdk


Receptor ACE2 wykazuję różne polimorfizmy w różnych populacjach występujących na różnych obszarach w populacji ludzkiej. Oznacza to że białko ACE2 może różnić się kilkoma charakterystycznymi aminokwasami (składniki budulcowe białek) wśród różnych populacji (ponieważ białka powstają w procesie translacji, czyli przepisywania kodu genetycznego na sekwencję aminokwasową białka, specyficzne polimorfizmy białek są bezpośrednio powiązane z pokrewieństwie i pochodzeniem).

Najnowsze badania wskazują na interesującą korelację, wskazującą na silne powinowactwo (przyciąganie elektrostatyczne) białka kolca SARS-CoV-2 do podtypów ACE2-I468V, R219C, K341R, D206G, G211R uporządkowane według siły wiązania od najsłabszego do najsilniejszego. Te powyższe warianty najczęściej występują w Azji Wschodniej, Azji Południowej, Afryce i Afroamerykanie, Europie, odpowiednio w populacjach europejskich i południowoazjatyckich, co oznacza że populacja Europejska jest najbardziej podatna na działanie koronawirusa odkrytego w Chinach, z kolei podtyp ACE2-K26R występujący u rasy Aszkenazyjskiej, Żydowskiej wykazuję wręcz odpychanie elektrostatyczne, co czyni go najsłabiej podatnym na SARS-CoV-2 podtypem tego receptora, co bezpośrednio wpływa na łagodniejszy przebieg infekcji

Źródła

DOWÓD #51
Zalecenia DDM niszczą naturalną odporność


Dystans, izolacja i nadmierna dezynfekcja również osłabia naszą naturalną odporność. Jest to fakt na tyle oczywisty, że nawet pandemiczni dyrygenci nie mają jak wymyślić kłamstw odnośnie tego tematu. Wmawia się nam zatem, że zdobycie odporności stadnej jest niemożliwe bez „szczepionek” mRNA. Mur kłamstw posuwa się coraz dalej, a definicje nieustannie się zmieniają. Warto sprawdzić na własną rękę, jak brzmiała definicja odporności stadnej kilka lat temu, a jak brzmi teraz…

Człowiek od urodzenia dotyka wszystkiego, co go zaciekawi, a następnie wsadza palce do ust. Jako maluchy wszyscy byliśmy wystawieni na działanie niezliczonej ilości bakterii i wirusów. Budowaliśmy w ten sposób naturalną odporność, naszą najlepszą i najsilniejszą ochronę przed patogenami. Odporność naturalną należy ćwiczyć niczym mięśnie, stale ją budować poprzez najzwyczajniejszy kontakt z zewnętrznym światem, po prostu żyjąc. Niestety tracimy tę odporność poprzez nadmierną dezynfekcję, dystans i paniczne bronienie się przed kontaktem z czynnikami chorobotwórczymi. Idąc tą drogą, w przyszłości istota ludzka będzie umierać na zwykłe przeziębienie, jeśli nie weźmie leków.

O to właśnie chodzi największym koncernom farmaceutycznym. Na zdrowym człowieku się nie zarobi, zdrowy nie potrzebuje kupować leków, nie jest przydatny. Społeczeństwo, które ciągle choruje i potrzebuje lekarstw będzie społeczeństwem posłusznym, bo groźba odebrania dostępu do magicznych pigułek sprawiających, że przeziębienie nie będzie zabójcze stłumi każdy bunt. Nikt już nie będzie miał odwagi się postawić władzy, mając przed oczami wizję okropnych chorób i cierpienia.


DDM – co mówią badania?


DOWÓD #52
Obszerna meta-analiza wykazuje szkodliwość masek


Można by rzec: całe szczęście, iż większość obywateli i tak nosi maski nieprawidłowo. Wielu z nas tylko to uratowało od uszczerbku na zdrowiu! Jak się okazuje z obszernej meta-analizy, biorącej pod uwagę kilkadziesiąt różnych badań, stosowanie się do zaleceń sanitarnych grozi m.in. wieloma zakażeniami grzybiczymi i bakteryjnymi, niedotlenieniem, bólami, zwiększeniem objętości martwej przestrzeni płucnej, spadek empatii, spadek jakości krwi, a także nowo nazwaną jednostkę chorobową – Zespół Wyczerpania Wywołanego Noszeniem Maseczki – łączącą te dolegliwości, najczęściej występujące wspólnie.

Wielu z nas ratuje to, że nie nosimy ich tak często, jak ludzie za granicą oraz opuszczamy ją poniżej nosa, aby móc swobodnie oddychać. Smutna prawda jest taka, że ostrzeżenia odnośnie takiego skutku ciągłego noszenia masek słyszeliśmy już na samym początku pandemii, ale były mocno cenzurowane i uciszane. Dziś mamy już pierwsze niezbite dowody na to, że tamte ostrzeżenia były słuszne. Pół biedy, gdyby maseczki i DDM ogółem ograniczało transmisję wirusa, ale jak wynika z następnych dowodów – nawet tutaj nas oszukano….

Źródła

 

 


DOWODY #53-65
Wnioski/wyniki z kilkudziesięciu publikacji naukowych podważają skuteczność masek


Tezy zostały ukute na podstawie opracowania PSNLiN, które odwołuje się do PONAD 100 PUBLIKACJI najwyższej jakości podważających m.in. skuteczność masek w zapobieganiu infekcji.

Zatem tutaj mamy PONAD 100 ŹRÓDEŁ, a nie jedno, jak mogłoby się wydawać po sekcji z linkami!

  • #53 ZGODNIE Z ZASADAMI EVIDENCE-BASED MEDICINE, NAJBARDZIEJ WIARYGODNE DANE NAUKOWE WSKAZUJĄ, ŻE MASKI SĄ NIESKUTECZNE (18 źródeł)
  • #54 WNIOSKI/WYNIKI Z KILKUDZIESIĘCIU PUBLIKACJI NAUKOWYCH PODWAŻAJĄ SKUTECZNOŚĆ MASEK (30 źródeł)
  • #55 ŚWIATOWA ORGANIZACJA ZDROWIA (WHO) I EUROPEJSKIE CENTRUM DS. ZAPOBIEGANIA I KONTROLI CHORÓB (ECDC) PRZYZNAJĄ, ŻE DOWODY NA SKUTECZNOŚĆ MASEK SĄ NIEWYSTARCZAJĄCE (3 źródła)
  • #56 MASKI NIE CHORNIĄ CHIRURGA I PACJENTA PRZED ZANIECZYSZCZENIEM INFEKCYJNYM PODCZAS ZABIEGU (5 źródeł)
  • #57 NAUKA NADAL MA WĄTPLIWOŚCI CZY OSOBY BEZOBJAWOWE ZARAŻAJĄ (7 źródeł)
  • #58 BRAK RÓŻNIC W SKUTECZNOŚCI MIĘDZY MASKĄ N95 A MASKĄ CHIRURGICZNĄ – DOWÓD NA BRAK ISTOTNEJ KORZYŚCI Z BLOKOWANIA KROPEL I CZĄSTEK AEROZOLU? (4 źródła)
  • #59 ZAGROŻENIA ZWIĄZANE ZE STOSOWANIEM MASEK (58 źródeł)
  • #60 NEGATYWNE OPINIE EKSPERCKIE NA TEMAT MASEK NA POCZĄTKU PANDEMII C-19 (9 źródeł)
  • #61 ISTNIEJE HIPOTEZA, ŻE MASKA ZWIĘKSZA RYZYKO COVID-19 (17 źródeł)
  • #62 RYZYKO ZGONU Z POWODU COVID-19 NIE UZASADNIA NOSZENIA MASEK (8 źródeł)
  • #63 NISKIE RYZYKO ZARAŻENIA SIĘ W PRZELOTNYM KONTAKCIE W PRZESTRZENI PUBLICZNEJ (5 źródeł)
  • #64 CZĄSTECZKI WIRUSA Z NOŚNIKIEM SWOBODNIE PRZECHODZĄ PRZEZ PORY W MASCE (8 źródeł)
  • #65 OGRANICZONA WIARYGODNOŚĆ PUBLIKACJI SUGERUJĄCYCH SKUTECZNOŚĆ NOSZENIA MASEK (27 źródeł)
  • inne (w linku poniżej)
Źródła

#66 Jaki jest cel tego wszystkiego..?


Opowieść o tym, dlaczego to wszystko się dzieje, jest bardzo długa. Zaczniemy ją wspólnie, jednak dalej będziesz musiał(a) pójść już samodzielnie. To, czego się dowiesz, może przyprawić o zawroty głowy, wpędzić w depresję, a nawet wywołać myśli samobójcze. Rzeczywistość jest naprawdę mroczna, a tym ludziom nie chodzi o pieniądze. Plan idzie o wiele, wiele dalej. Najsmutniejsze, najdziwniejsze i najlepsze zarazem jest to, że cały plan jest w pełni jawny!

Chodzi o WIELKI RESET, projekt Światowego Forum Ekonomicznego, jednej z najważniejszych organizacji na świecie, o której nie tak dawno jeszcze nikt przecież nie słyszał. Członek Grupy Bilderberg oraz założyciel i przewodniczący ŚFE, niejaki Klaus Schwab, wydał nawet książkę pt. „COVID-19: The Great Reset”, w której jawnie mówi o swoim planie. Czego by o tym nie napisać, włosy stają dęba i aż ciężko uwierzyć, że elity mówią o tym wprost. Jeśli zdarzyło Ci się kiedykolwiek natknąć na takie terminy, jak „NWO”, „Nowy Porządek Świata” lub „rząd światowy”, to wyobraź sobie to samo, ale na sterydach, do kwadratu i naprawdę…

Poniżej znajdziesz kilka linków, a dalej już musisz pójść sam(a)…

Możesz także korzystać z poniższych źródeł, ale miej na uwadze, iż wiele rzeczy tam może okazać się głupotami. Takie serwisy tworzą ludzie. Choć sporo tam rzetelnej wiedzy, to konieczne jest, abyś samodzielnie umiał(a) weryfikować źródła. Nie można już ufać mediom głównego nurtu, telewizji, oficjalnym organizacjom… Weryfikuj informacje, odsiej to, co jest głupotami i ufaj tylko tym newsom/artykułom, które poparte są solidnymi źródłami.

Niniejsza podstrona będzie nadal rozwijana. To, co widzisz obecnie, to szkic i maksymalnie jakieś 10% docelowej treści. Jeśli chcesz przyspieszyć powstawanie strony, skorzystaj z linków poniżej.


PILNE – pobierz kopię naszej strony w formacie PDF lub XML – kliknij tutaj!
Pomóż tworzyć stronę – kliknij tutaj!